Reaktywacja uśpionej bazy.
Wiadomość, która nie brzmi jak masówka.
Prowadzisz studio lub siłownię, w której są setki kontaktów do osób, które kiedyś trenowały, a potem przestały przychodzić. Dzwonienie do nich po kolei zajmuje zespołowi godziny, więc zwykle nikt tego nie robi. Z kolei jeden masowy SMS „wróć do nas” większość osób odbiera jak kolejny spam.
Problem
Każda z tych osób zna już studio i trenerów, więc ma bliżej do powrotu niż ktoś, kto dopiero zobaczył reklamę. Mimo to budżet idzie zwykle na nowe osoby, a baza byłych klientów leży nieużywana.
Telefon do kogoś, kto przestał przychodzić, jest dla recepcji niezręczny. Wiadomość wysłana do wszystkich naraz nie mówi nic o tym, dlaczego akurat ta osoba przestała trenować.
Powrót zależy od tego, czy wiadomość trafia w powód, dla którego ktoś przestał przychodzić. Dlatego system dzieli bazę według danych, które studio już ma, i do każdej grupy wysyła dopasowaną wiadomość.
Jak to działa w 3 krokach
Od listy nieaktywnych osób do terminu w grafiku.
Kto przestał przychodzić
System przegląda bazę i wyłapuje osoby, których nie było od ustalonej liczby dni albo którym wygasł karnet. Próg ustalasz Ty.
Wiadomość do segmentu
Personalizacja opiera się na danych, które studio naprawdę ma: jak długo kogoś nie było i jaki miał karnet, a jeśli system zapisów to pokazuje, także na jakie zajęcia chodził. Osoba z karnetem wygasłym dwa tygodnie temu dostaje inną wiadomość niż ktoś, kogo nie było pół roku.
Odpowiedzi i umówienie
Asystent czyta odpowiedzi. Chętnym do powrotu proponuje termin, niezdecydowanym odpowiada na pytania, a kto teraz nie może wrócić, dostaje uprzejmą odpowiedź bez naciskania.
Zobacz, jak asystent rozmawia z byłymi klientami
Trzy nagrania rozmów na WhatsAppie z osobami, które dostały wiadomość o powrocie. Każda odpowiada inaczej, a asystent dopasowuje się do sytuacji.
Nagrania są przyspieszone. W rozmowie asystent odpisuje w naturalnym tempie.
Ile może być warta Twoja uśpiona baza
Ustaw dane swojego studia. Wynik to szacunek, a wzór, z którego wynika, widać obok.
Baza nieaktywnych osób dalej leży odłogiem w CRM. Studio wydaje kolejne tysiące na reklamy, by pozyskać zupełnie nowych ludzi, ignorując tych, którzy już raz zaufali marce.
Byli klienci dostają wiadomość dopasowaną do tego, jak długo ich nie było i na co chodzili. Zespół nie dzwoni po kolei, tylko dostaje powiadomienie, gdy ktoś chce wrócić i ma już termin w grafiku.